Alicja to dla Ciebie! <3
Proszę abyście włączyły piosenkę:http://www.youtube.com/watch?v=BiEEJds8JFE
______________________________________________________
W tym rozdziale Alex pozna kogoś wyjątkowego.
W szkole będzie miała starcie z Ludmiłą.
Zostanie napadnięta przed biurem swojego ojca.
_______________________________________
Rozdział 1
_________________________________________________
W szkole będzie miała starcie z Ludmiłą.
Zostanie napadnięta przed biurem swojego ojca.
_______________________________________
Rozdział 1
_________________________________________________
Alex nie jest zadowolona przeprowadzką.Najchętniej rozwaliła by coś co należało do rodziców.Siedziała na łóżku i słuchała swoich ulubionych piosenek JLS. Uwielbia ich nuty,ale nie wie dlaczego Marvin jest obiektem westchnień każdej dziewczyny.Chłopak jak każdy inny.No może ma wyrzeźbioną klatę.Zresztą tak jak i reszta.Negle do jej pokoju wszedł tata i uśmiechnął się promiennie:
-Alexis zbieraj się idziemy do twojej nowej szkoły...
Rudowłosa nie lubiła gdy mówiło się do niej "Alexis".Jednak jej tata miał to gdzieś.Tak było mu wygodnie więc tak mówił.Dziewczyna się dziwiła bo Alex wymawia się krócej.Ale to jej tata.Tego typa nie ogarniesz..Dziewczyna zebrała się w kilka minut i zeszła na dół.Nie lubiła brać torebek wiec wzięła telefon do kieszeni i szła.Nie rozumiała po co ma iść do szkoły.W końcu za miesiąc wakacje.Postanowiła,że nie będzie wnikać w zmysły swoich rodziców.I tak dużo miała z nimi problemów...Jednak Alex to osoba przy,której nikt się nie nudził i przy,której były kłopoty.
Tym czasem w szkole trwała lekcja matematyki.Pani z wąsem tłumaczyła na czym polegają procenty.Może wydawać się to łatwe,ale wcale nie jest.Do klasy uczęszczało 10 chłopców i 10 dziewczyn.Lukas,Drake i Mark tworzyli paczkę skaytów.Nie dopuszczali do siebie żadnej dziewczyny.Jednak zawsze podobała im się ta,która nie zwracała na nich uwagi.Ludmiła to szkolna diva.Usługuje jej Avy,która musi być na każde zawołanie blondyny.Megan,Alice,Maxi,Andres i Michael tworzą paczkę równych sobie dzieciaków.Są przyjacielscy i mili.Nie stanowią problemów.Jednak zawsze potrafią coś wymyślić i lądują u dyrka.
Tom,Matt,Rayan,Rob,Conor to paczka chłopków,którzy mają wszystko w dupie.Chodzą do szkoły bo muszą.Każdy w szkole się ich boi.Reszta klasy to dwie kujonice i dwa kujonki.Pani Brook wydzierała sobie bolące gardło żeby czegoś nauczyć.Jednak każdy udawał,że słucha.Mili ją głęboko w poważaniu.
Alex wraz z tatą przekroczyła próg szkoły.W tym samym czasie rozległ głos dzwonka oznajmiający przerwę.Dziewczyna jęknęła z niezadowolenia.
-Zachowuj się.
Upomniał ją tata na co prychnęła pod nosem.Nie znała tu nikogo.Nie rozumiała rodziców.Na miesiąc do szkoły...Jednak nie wnikała w szczegóły.Poszli pod "upragnioną" klasę.Gdy jej tata poszedł pogadać z nauczycielką ona stała i czekała na niego.
-Ty jesteś tą Alex?
Powiedziała cwaniacko Ludmiła do rudowłosej...
-A co Cię to?
Powiedziała oschle i już chciała iść gdy blond-włosa piękność ją zatrzymała.
-Ze mną się nie zadziera kochanieńka bo to się źle skończy...
-Dobre żarty....-prychnęła na cały głos.-Nie miałam w planach się z nikim kłócić ale z taką jędzą jak ty inaczej by się nie dało.Jak możesz to odwal się ode mnie bo zostaniesz bez tych krzywych zębów.A nie chcesz, przecież w tak młodym wieku kupować protezy...Prawda?
Zapytała rudowłosa.Ludmi poczerwieniała.
-Chciałabym zauważyć,że masz włosy jak keczup.Zapewne w nocy jest Ci tak gorąco,bo się pieprzysz z pierwszym lepszym,że zmieniły kolor...
Alex nie zrozumiała tego co powiedziała dziewczyna.Miała pewność,że blondyna nie jest inteligentną osobą..
-Wiesz co...Fajnie się będzie z tobą pracowało...Moja inteligencja w porównaniu do twojej to nic..
Powiedziała w sarkazimie Alexis...Jej ojciec wrócił a ona pokazała środkowego palca swojej rywalce.Nikt nie chciał się mieszkać do ich kłótni ale widać było,że wszyscy jej słuchali.
Jej ojciec pojechał do pracy a ją wysadził w domu.Maria,matka dziewczyny była na zakupach.Rudo-włosa weszła do domu i postanowiła wziąć prysznic.Odkręciła wodę i zbiegła do salonu.Włączyła kiepskich.Uwielbiała ten polski serial.Na szczęście były napisy.Nagle poczuła jak coś kapie na jej głowę...Spojrzała w sufit.Był cały mokry.Dopiero sobie przypomniała,że miała się kąpać.Pobiegła na górę.Nie miała butów.Jej skarpetki zrobiły się mokre.Schody i cała podłoga była zalana.Dziewczyna spanikowała.Zakręciła wodę i wyjęła korek.Jednak cała podłoga była mokra.Zbiegła na dół i ubrała swoje tenisówki.Nie zamykając drzwi pobiegła do supermarketu.Jej mama tam pracuję a to najbliżej...Wbiegła do wielkiego sklepu jak torpeda.Ludzie patrzyli się na nią dziwnie.Zaczęła biec do półek z piwem.Tam jej mama układała alkohol.
-MAMO!!
Krzyczała dziewczyna gdy zobaczyła swoją rodzicielkę.Ludzie patrzyli na nich z dziwnymi minami a młody chłopak zaśmiał się.
-Zalałam dom...
Powiedziała zdyszana rudo-włosa...Jej mama wyszczerzyła oczy..
-Alexis zbieraj się idziemy do twojej nowej szkoły...
Rudowłosa nie lubiła gdy mówiło się do niej "Alexis".Jednak jej tata miał to gdzieś.Tak było mu wygodnie więc tak mówił.Dziewczyna się dziwiła bo Alex wymawia się krócej.Ale to jej tata.Tego typa nie ogarniesz..Dziewczyna zebrała się w kilka minut i zeszła na dół.Nie lubiła brać torebek wiec wzięła telefon do kieszeni i szła.Nie rozumiała po co ma iść do szkoły.W końcu za miesiąc wakacje.Postanowiła,że nie będzie wnikać w zmysły swoich rodziców.I tak dużo miała z nimi problemów...Jednak Alex to osoba przy,której nikt się nie nudził i przy,której były kłopoty.
Tym czasem w szkole trwała lekcja matematyki.Pani z wąsem tłumaczyła na czym polegają procenty.Może wydawać się to łatwe,ale wcale nie jest.Do klasy uczęszczało 10 chłopców i 10 dziewczyn.Lukas,Drake i Mark tworzyli paczkę skaytów.Nie dopuszczali do siebie żadnej dziewczyny.Jednak zawsze podobała im się ta,która nie zwracała na nich uwagi.Ludmiła to szkolna diva.Usługuje jej Avy,która musi być na każde zawołanie blondyny.Megan,Alice,Maxi,Andres i Michael tworzą paczkę równych sobie dzieciaków.Są przyjacielscy i mili.Nie stanowią problemów.Jednak zawsze potrafią coś wymyślić i lądują u dyrka.
Tom,Matt,Rayan,Rob,Conor to paczka chłopków,którzy mają wszystko w dupie.Chodzą do szkoły bo muszą.Każdy w szkole się ich boi.Reszta klasy to dwie kujonice i dwa kujonki.Pani Brook wydzierała sobie bolące gardło żeby czegoś nauczyć.Jednak każdy udawał,że słucha.Mili ją głęboko w poważaniu.
Alex wraz z tatą przekroczyła próg szkoły.W tym samym czasie rozległ głos dzwonka oznajmiający przerwę.Dziewczyna jęknęła z niezadowolenia.
-Zachowuj się.
Upomniał ją tata na co prychnęła pod nosem.Nie znała tu nikogo.Nie rozumiała rodziców.Na miesiąc do szkoły...Jednak nie wnikała w szczegóły.Poszli pod "upragnioną" klasę.Gdy jej tata poszedł pogadać z nauczycielką ona stała i czekała na niego.
-Ty jesteś tą Alex?
Powiedziała cwaniacko Ludmiła do rudowłosej...
-A co Cię to?
Powiedziała oschle i już chciała iść gdy blond-włosa piękność ją zatrzymała.
-Ze mną się nie zadziera kochanieńka bo to się źle skończy...
-Dobre żarty....-prychnęła na cały głos.-Nie miałam w planach się z nikim kłócić ale z taką jędzą jak ty inaczej by się nie dało.Jak możesz to odwal się ode mnie bo zostaniesz bez tych krzywych zębów.A nie chcesz, przecież w tak młodym wieku kupować protezy...Prawda?
Zapytała rudowłosa.Ludmi poczerwieniała.
-Chciałabym zauważyć,że masz włosy jak keczup.Zapewne w nocy jest Ci tak gorąco,bo się pieprzysz z pierwszym lepszym,że zmieniły kolor...
Alex nie zrozumiała tego co powiedziała dziewczyna.Miała pewność,że blondyna nie jest inteligentną osobą..
-Wiesz co...Fajnie się będzie z tobą pracowało...Moja inteligencja w porównaniu do twojej to nic..
Powiedziała w sarkazimie Alexis...Jej ojciec wrócił a ona pokazała środkowego palca swojej rywalce.Nikt nie chciał się mieszkać do ich kłótni ale widać było,że wszyscy jej słuchali.
Jej ojciec pojechał do pracy a ją wysadził w domu.Maria,matka dziewczyny była na zakupach.Rudo-włosa weszła do domu i postanowiła wziąć prysznic.Odkręciła wodę i zbiegła do salonu.Włączyła kiepskich.Uwielbiała ten polski serial.Na szczęście były napisy.Nagle poczuła jak coś kapie na jej głowę...Spojrzała w sufit.Był cały mokry.Dopiero sobie przypomniała,że miała się kąpać.Pobiegła na górę.Nie miała butów.Jej skarpetki zrobiły się mokre.Schody i cała podłoga była zalana.Dziewczyna spanikowała.Zakręciła wodę i wyjęła korek.Jednak cała podłoga była mokra.Zbiegła na dół i ubrała swoje tenisówki.Nie zamykając drzwi pobiegła do supermarketu.Jej mama tam pracuję a to najbliżej...Wbiegła do wielkiego sklepu jak torpeda.Ludzie patrzyli się na nią dziwnie.Zaczęła biec do półek z piwem.Tam jej mama układała alkohol.
-MAMO!!
Krzyczała dziewczyna gdy zobaczyła swoją rodzicielkę.Ludzie patrzyli na nich z dziwnymi minami a młody chłopak zaśmiał się.
-Zalałam dom...
Powiedziała zdyszana rudo-włosa...Jej mama wyszczerzyła oczy..
-Dziecko drogie! Mieszkamy tu dopiero kilka godzin a ty już z dążyłam zalać mieszkanie!?
Brunet widząc tą sytuację zaśmiał się pod nosem.Gapił się bezczelnie na dziewczynę.Według niego była ładna.Gdy opowiadała matce o tym co zrobiła i gdy dowiedział się,że mieszkają tu od kilku godzin zdziwił się.Wiedział,że ta dziewczyna jest niezwykła.Nagle podszedł do niego łysy gościu.
-No chodź i się na nią nie gap..
Powiedział i ruszyli do kasy.
Alex dostała od matki niezły ochrzan.Obydwie pobiegły do domu.Ogarnęły wszystko.Jednak nadal było mokro.
-Dzisiaj musimy spać w hotelu.
Stwierdziła Maria...Alex ucieszyła się bo przynajmniej nie będzie jej się nudziło.
Tom zaśmiał się na wieść,że jego córka pierwszego dnia zalała dom.Jednak nie był zadowolony z tego,że będzie spał w hotelu przez najbliższe dla tygodnie.
Alex strasznie nudziła się w hotelu.Wynajęli pokój z dwoma sypialniami salonem,kuchnią i łazienką.Rudowłosa zeszła na dół i usiadła sobie na wygodnym fotelu i zaczęła rysować na białej kartce.Podstawką była książka od j.angelskiego.

Nie wyszło jej tak jak chciała.Dokończyła rysować i spojrzała na przeciw siebie...Stał tak chłopak o pokręconych włosach i drugi podobny.Kłócili się.Nie chciało jej się słuchać o co..Podeszła do nich zła,że zakłócają jej spokój...
-Moglibyście się zamknąć?! Przeszkadzacie mi..
Powiedziała zła...Chłopcy spojrzeli na nią zaszokowani.I odeszli...
-Ta kurde to już głupiego "przepraszam" nie raczą powiedzieć..
Warknęła sama do siebie i wróciła do pokoju...Tam zastał ją ciekawy widok...
______________________________________________________
Brunet widząc tą sytuację zaśmiał się pod nosem.Gapił się bezczelnie na dziewczynę.Według niego była ładna.Gdy opowiadała matce o tym co zrobiła i gdy dowiedział się,że mieszkają tu od kilku godzin zdziwił się.Wiedział,że ta dziewczyna jest niezwykła.Nagle podszedł do niego łysy gościu.
-No chodź i się na nią nie gap..
Powiedział i ruszyli do kasy.
Alex dostała od matki niezły ochrzan.Obydwie pobiegły do domu.Ogarnęły wszystko.Jednak nadal było mokro.
-Dzisiaj musimy spać w hotelu.
Stwierdziła Maria...Alex ucieszyła się bo przynajmniej nie będzie jej się nudziło.
Tom zaśmiał się na wieść,że jego córka pierwszego dnia zalała dom.Jednak nie był zadowolony z tego,że będzie spał w hotelu przez najbliższe dla tygodnie.
Alex strasznie nudziła się w hotelu.Wynajęli pokój z dwoma sypialniami salonem,kuchnią i łazienką.Rudowłosa zeszła na dół i usiadła sobie na wygodnym fotelu i zaczęła rysować na białej kartce.Podstawką była książka od j.angelskiego.
Nie wyszło jej tak jak chciała.Dokończyła rysować i spojrzała na przeciw siebie...Stał tak chłopak o pokręconych włosach i drugi podobny.Kłócili się.Nie chciało jej się słuchać o co..Podeszła do nich zła,że zakłócają jej spokój...
-Moglibyście się zamknąć?! Przeszkadzacie mi..
Powiedziała zła...Chłopcy spojrzeli na nią zaszokowani.I odeszli...
-Ta kurde to już głupiego "przepraszam" nie raczą powiedzieć..
Warknęła sama do siebie i wróciła do pokoju...Tam zastał ją ciekawy widok...
______________________________________________________
Jeeeeest rozdział 1 :D Mam nadzieję,że jest okey.Heeeh ;D Pozdrawiam ;D Liczę na szczere komentarze ...